DSC_0367

Bardzo popularny temat oraz częsty problem, czyli chodzenie na luźnej smyczy. 

Gdy pies ciągnie nas na smyczy to nic innego jak silne pobudzenie wywołujące frustracje. Pobudzeniem może być spowodowane wysoki poziom podniecenia/ekscytacji bądź dyskomfort przebywania w jakimś otoczeniu, a czasami lękiem. 

Tworzenie nawyku przez psa jakim jest napisanie smyczy smyczy powstaje dosyć szybko i często co dziwne nie zauważalnie dla właściciela psa. Ten nawyk zostaje bardzo długo z psem, a bardzo często do końca jego życia, wynika to z tego, że działa system samonagradzania.

Pies ma wiele sposobów na obniżenie poziomu stresu np: obszczekanie mijającego psa, gryzienie smyczy, skakanie po właścicielu bądź osobie którą spotka na swojej drodze, jedzenie trawy (stymulowanie żołądka) itp. 

Samonagradzanie to nic innego jak wyrzut hormonów które obniżają poziom stresu. Przykład, bawimy się z psem zabawką/szarpakiem podnosi się poziom stresu, a po złapaniu zabawki następuje „wyrzut” serotoniny co czyni psa zrelaksowanym i go uspokaja. 

Przejdźmy do metod najczęściej stosowanych podczas szkoleń. 

Wszyscy znamy metodę na drzewko, czyli zatrzymujemy się gdy pies nas ciągnie, nagradzamy powrót i utrzymanie pozycji, często jest również wprowadzana zmiana kierunku. Świetnie jak mamy stabilnego emocjonalnie psa, który był dobrze socjalizowany, tego typu zabawa z przewodnikiem, który potrafi spokojnie pracować z psem, może przynieść efekt pożądany, jednak nie jest to metoda bliska mojemu sercu. 

Wiele metod sportowych na utrzymanie pozycji psa przy nodze są dobre dla psów startujących i w wielu przypadkach, działa to tylko na placu treningowym. Taki pies ma inny cel, a właściciel takiego psa ogromną wiedzę na temat potrzeb emocjonalnych swojego psa to też nie do niego kieruję swój artykuł :) 

Wyobraźcie sobie, że pies po komendzie „równaj” idzie ciągle z wbitym wzrokiem we właściciela (wiem, wiele osób o tym marzy), zastanówcie się co się dzieje z jego emocjami, robiąc to motywuje się do pracy, jak długo może pies tak spacerować idąc po chodniku w tłumie przechodni? Taki wysiłek psychiczny i stres, który narasta musi być w odpowiedni sposób rozładowany. Dla mnie wzorcowy pies to taki, który idzie na smyczy bez skrajnych emocji i relaksuje się na spacerze. Nie da się całkowicie uniknąć wysokich emocji na spacerze, ale zdolność psa do szybkiego przywracania równowagi emocjonalnej jest czymś nad czym możemy pracować. Żeby to osiągnąć w pierwszej kolejności musi być prawidłowo socjalizowany w okresie imprintingu, ale o tym w innym artykule.  

Skupmy się na właścicielach psów, którzy raczkują w temacie szkolenia psów. Mając psa z silnym nawykiem ciągnięcia na smyczy oraz dużym poziomem frustracji musimy całą relację pies-człoweik przemodelować. Wypracować nawyki spacerowe u właściciela psa. Zrozumieć czego mój pies potrzebuje, nie sugerując się psem sąsiada albo tym na YouTube. 

Z pewnością w pierwszej kolejności skupimy się na budowaniu prawidłowej relacji, czyli spacer z psem to nie tylko wyprowadzanie psa, ale wejście z nim w interakcje, wspólna zabawa i budowanie więzi dzięki której będziemy mogli budować kontr nawyki. 

Budowanie skupienia na przewodniku wydaje się mocno przereklamowane, ale to nie prawda, taka motywacja do pracy zaczyna się od małych rzeczy, od utrzymania wzroku psa na punkcie, który nas interesuje (zaczynając od smakołyka, zabawki, kończąc na przewodniku). Nie próbujcie przeskakiwać poszczególnych etapów i zmieniać coś na już, mocny fundament oraz droga, która prowadzi do osiągnięcia naszego celu to właśnie ta praca z psem, która daje psu możliwość spełniania swoich potrzeb emocjonalnych i niejednokrotnie wpisanych w kod genetyczny, a przy okazji bdowania zaufania i poczucia bezpieczeństwa.

JEŚLI CHCESZ PSA NAUCZYĆ TYLKO CHODZENIA NA SMYCZY, TRENUJ JAK DO MISTRZOSTW ŚWIATA

Czemu tak uważam, proces układania psa to proces złożony. Efekty, które widzimy czyli wykonywanie poszczególnych komend „siad”, „waruj”, „do mnie” itd to tylko narzędzia do rehabilitacji „emocjonalnej” twojego psa. Jeśli przygotujesz swoje narzędzia poprawnie i zadbasz, żeby używanie ich dawało tobie i psu dużo radości, cały proces resocjalizacji pójdzie bardzo gładko i przyjemnie. Jeśli zaniedbasz podstawy, utkniesz w połowie drogi, stracisz dużo motywacji i uznasz, że się nie da. 

Dużo osób uważa, że używanie nagród w postaci smakołyków, karmy to przekupstwo i powinno się tylko nagradzać głosem i głaskaniem :) 

Jesteś szczęściarzem jeśli twój pies rozpływa się ze szczęścia pod twoim dotykiem i jest to dla niego najsilniejsza motywacja, ale w wielu przypadkach ludzie nie wiedzą jak pogłaskać swojego psa, co on tak naprawdę lubi, a co nam się tylko wydaje. Często widzę „poważne rozmowy” na spacerach gdy właściciel psa pochyla się przytrzymuje głowę swojego psa, żeby nie mógł jej obrócić i prowadzi pozorny monolog, bo nie rozumie jak wiele razy jego pies powiedział mu, że ta sytuacja napawa go stresem. Odstawienie smakołyków jest czymś koniecznym, jest niezbędnym, samo „przenoszenie” ich w czasie, nagrody jest bardzo ważne w procesie edukacji psa. Dzięki temu, że wiem jak nagrodzić psa i kiedy możemy zwiększać jego motywację do pracy z człowiekiem i rozwijać proces myślenia/analizowania sytuacji. Używając smakołyków możemy wymodelować komendy i je wzmacniać.

Podczas szkolenia, zawsze powtarzam, że najważniejszą pracą przewodnika psa jest obserwowanie swojego psa i rozumienie w jakim momencie powinienem go motywować, do jakiego stopnia, kiedy obniżyć poziom ekscytacji, a kiedy przerwać. Robienie czegoś na pamięć bądź schematycznie nie przyniesie żadnego efektu, może jedynie pozorny, który będzie widoczny w wyizolowanych warunkach. 

WALCZ Z DEMONAMI TWOJEGO PSA

Zrozum co tak naprawdę doprowadza twojego psa do frustracji. Czy jest to lęk spowodowany kontaktem z innymi psami, ludźmi, ruchem ulicznym, nowym miejscem, a może to właśnie ty go stresujesz. 

Jeśli twój spacer na smyczy trwa 10 minut, a później puszczasz swojego psa w grupę innych psów gdzie bawi się z nimi do wykończenia, możesz zacząć odliczać dni do rozpoczęcia przygody z ciągnięciem na smyczy. 

Zastanów się czemu Twój pies ciągnie na smyczy i rozpocznij świadomą przygodę ze swoim psem. 

KONTROWERSJE

Kolczatka, zupełnie nie rozumiem całego zamieszania, jest to specjalistyczny sprzęt treningowy, z którego korzystają osoby pracujące z psami pod zawody bądź  przy konkretnych układach treningowych (oczywiście nie wszyscy). Mały procent ludzi wie w jaki sposób korzystać z kolczatki dlatego dla Ciebie czytelniku nie będzie to dobre rozwiązanie. Kolczatka dla psa z problemami behawioralnymi, będzie kolejnym problemem do przepracowania i jeśli ktoś nie potrafi używać smyczy i obroży prawidłowo to myśl o kolczatce jest jak zakup szamponu dla łysego. 

Obroża elektryczna, grono osób, które wie w jaki sposób korzystać z obroży elektrycznej prawidłowo, nie krzywdząc psa jest tak małe, że na starcie proponuję zapomnieć o tym pomyśle. 

Łańcuszek zaciskowy, to samo co przy kolczatce. 

Reasumując, nie nowoczesne i specjalistyczne przyrządy treningowe zmienią twojego psa, żaden trener też tego za ciebie nie zrobi, ale mam dobra wiadomość, możesz zrobić to sam i poznać swojego psa na nowo, oczywiście po dokiem specjalisty, który pomoże Ci w procesie uczenia się :)

Dziękuję serdecznie za pozostanie do samego końca artykułu ze mną i mam nadzieje, że udało mi się zainteresować twoją osobę moimi spostrzeżeniami. 

Artykuł jest napisany dla osób szukających inspiracji do treningu, bądź świeżego spojrzenia na problem ciągnięcia psa na smyczy. 

Pozdrawiam serdecznie,

Paweł Górecki

PERRA

Perra
About The Author

There are no comments yet, but you can be the first



Leave a Reply